„ZAKOCHANA TAWERNA”

sł. i muz. Marek Mazurski, oJ taM

1.Nie myślisz o niej w ogóle
Choć często jesteś tak blisko
Zaczynając kolejny groźny rejs
Ona pyta: po co to wszystko?

A po rejsach jesienne chwile.
Niebo załzawione nad portem.
Mijały dni, a ona wciąż
Rynnami pełnymi płakała.

Ref: Zakochana tawerna aż po dach
Nie może zrozumieć jak to tak
Codziennie przecież przysiadasz się.
Żeglarzu, ja kocham cię.

2.Nikt już nie przychodzi się ogrzać,
Ani pogadać z nią czule
Posiedzieć znów wśród legend i bajd
Chciałaby, choć na chwilę.

Gdy zawiniesz znowu do portu
To będziesz miał ją przy sobie
Więc pomyśl wtedy, że ona może
Zakochała się właśnie w tobie.

Ref: Zakochana tawerna aż po dach
Nie może zrozumieć jak to tak
Codziennie przecież przysiadasz się
Żeglarzu, pokochaj mnie.

3.Jest tyle tawern na tym Świecie
I portów też jest wiele
I w każdym z nich prawdziwa tawerna
Najlepszym jest przyjacielem.

Ref: Zakochana tawerna aż po dach
Nie obgada, nie zdradzi, bo jak to tak
Codziennie przecież przysiadasz się
Żeglarzu, wciąż kocham cię.

Zakochana tawerna aż po dach
Nie może zrozumieć jak to tak.
Codziennie przecież przysiadasz się!